Panie, a kto to panu tak spie******? | emedia

Panie, a kto to panu tak spie******?

Grzegorz Wysocki
CEO | Strategiczne doradztwo marketingowe dla 100+ firm
W skrócie
  • Branża internetowa ma większy problem z dostępem do specjalistów niż budowlana, ponieważ brakuje szkół uczących np. Facebook Ads czy Google Marketing Platform.
  • Wiedza w branży internetowej dezaktualizuje się błyskawicznie: książki z 2016 r. są już nieaktualne, a publikacje o Google Tag Manager wychodzą w polskiej wersji z nieaktualnym interfejsem.
  • Specjaliści w branży internetowej to zwykle osoby, które miały szczęście: dostęp do dużych budżetów testowych, własny biznes lub samozaparcie połączone z kursami i dokumentacją techniczną.
  • Firmy oferujące usługi internetowe często stosują technikę sprzedaży opartą na wywoływaniu niepewności, po czym podpisują umowy długoterminowe, a klient nie ma narzędzi do weryfikacji jakości pracy.

Uwaga, stan na wrzesień 2026. Facebook Analytics zostało zamknięte 30 czerwca 2021. Tekst poniżej opisuje stan sprzed tej zmiany i zostawiamy go dla porządku. Statystyki znajdziesz w Menedżerze reklam Meta i w statystykach strony.

Znacie to? Z jakiej branży?  A co, gdybym powiedział, że w branży internetowej jest jeszcze gorzej, tylko nikt nie zdaje sobie z tego sprawy? Znacznie trudniej to zweryfikować niż krzywa ścianę domu czy odpadający tynk ze ściany.

 


branza internetowa specjalisci

Przeczytajcie porównanie realiów branży budowlanej i internetowej 🙂

Edukacja

W budowlance: Mówi się, że nie ma chętnych do zawodówek, wszyscy poszli do ogólniaka. Nie ma gdzie edukować specjalistów.

W internetach: W której szkole uczą np. Facebook Ads czy Google Marketing Platform?

Emigracja zarobkowa

W budowlance: wyjechali płytki układać do Anglii za gruby hajs. Zarabiają, ale… wrócą na emeryturę albo wcześniej.

W internetach: Zagranica przyjechała do Polski po specjalistów, są siedziby, praca zdalna, pieniądze, tylko zagraniczne projekty.

Nauka przez praktykę

W budowlance: Branża budowlana rozwija się wolniej niż internetowa. Jeśli mój tata był dobrym majstrem 10 lat temu, jego sposoby są cenne i dziś. Może mnie ich nauczyć. Może to zrobić też inny majster podczas stażu, okresu próbnego.

W internetach: Czy mój tata wie co to jest Google Marketing Platform, Facebook Analytics? Czy dużo jest firm w których ktoś coś o tym wie?

Książki i szkolenia

W budowlance: Jest tego mnóstwo. Poradniki piszą też producenci towarów, sklepy. Mimo że instruktaż gwintowania rury stalowej jest opisany w książce sprzed 5 lat, dziś też się przyda.

W internetach: Mam naprawę dużo książek. Książki z 2002 r. dziś przeglądam tylko dla zabawy. Książki z 2012 r. też, 2016r. - to samo. Książek z 2018 r. prawie nie ma. Paradoksalnie, zdarzają się sytuacje, że książka o tematyce np. Google Tag Manager zostaje wydana w języku polskim już z nieaktualnym interfejsem programu. To może kursy od producentów? Owszem, ale tylko przez internet, tylko po angielsku, tylko mega zaawansowane dokumentacje.

Napisałem 2 prace dyplomowe o Google Ads kilka lat temu. Dziś te kartki nadają się tylko do spalenia 🙂

Skąd specjaliści?

W budowlance: Ludzie, którzy uczyli się w praktyce lub dawno w szkole. Ogólnie trudno znaleźć dobrych pracowników.
W internetach: Zwykle są to osoby, które miały szczęście 🙂 Szczęście lub samozaparcie i szczęście.

Szczęście polega na tym, że miały i dalej mają okazję testować różne metody reklamowe. Na biznesie swoim, swojego taty, czy firmach z dużymi budżetami także na testy. Wspomagają się przy tym kursami, oficjalnym supportem, dokumentacją techniczna.


Najciekawsze wnioski…

W budowlance: dobry majster jest drogi, ale ma dużo pracy. Patrzysz na efekt i się cieszysz: jest idealnie, gładko, śliczne ściany, płytki.

W internetach: Zaraz zaraz… coś tu nie pasuje! Niby nie ma specjalistów, a do mnie codziennie dzwonią firmy z ofertą!

I tu pojawia się popularna technika sprzedaży: „Kto to Panu tak spie***?”

To nie specjalista dzwoni, a przeszkolony sprzedawca, który ma za zadanie odkryć Twoją obawę, słaby punkt, choć jeden wykresik w dół. Nie znając historii, kontekstu. Wywołać niepewność, postraszyć. Następnie zdobyć zaufanie i podpisać umowę.

Później sprzedawca znika i zaczyna się zabawa. Specjalisty brak, a umowa długoterminowa podpisana 😉
A Ty jak sprawdzisz jakość tego, co robi?

Panie, kto to panu tak spie******


Podsumowanie

Branża internetowa rozwija się szybciej niż systemy edukacji i wydawnicze, dlatego weryfikacja kompetencji specjalistów bywa trudniejsza niż ocena pracy budowlańca. Przed podpisaniem umowy długoterminowej warto sprawdzić, czy za ofertą stoi faktyczna wiedza, czy tylko technika sprzedaży.

Przeczytaj także

Najczęstsze pytania

Gdzie można nauczyć się Facebook Ads lub Google Marketing Platform?

W Polsce brakuje szkół, które uczą tych narzędzi. Kursy oferują producenci, ale są dostępne tylko online, po angielsku i często wymagają zaawansowanej wiedzy technicznej.

Dlaczego trudno znaleźć specjalistę od marketingu internetowego?

Wiedza dezaktualizuje się szybko: książki sprzed kilku lat tracą wartość. Specjalistami zostają osoby, które miały dostęp do dużych budżetów reklamowych lub prowadziły własne projekty.

Czy książki o marketingu internetowym są przydatne?

Publikacje z 2016 r. i wcześniejsze są już nieaktualne. Zdarza się, że książka o Google Tag Manager wychodzi po polsku z nieaktualnym interfejsem programu.

Jak rozpoznać nierzetelną agencję marketingową?

Firmy stosujące technikę wywołania niepewności dzwonią z ofertą, wskazując słabe punkty bez znajomości kontekstu. Po podpisaniu umowy długoterminowej sprzedawca znika, a specjalisty brak.

Skąd biorą się specjaliści od reklamy internetowej?

To osoby z dostępem do budżetów testowych, własnym biznesem lub takie, które łączyły samozaparcie z kursami i dokumentacją techniczną. Szczęście i praktyka są tu ważniejsze niż formalna edukacja.


Jak to powstaje. Tematy, opinie i ostatnie słowo: Grzegorz Wysocki, właściciel emedia. Tekst napisał zespół emedia w 2019 roku. Przy przeglądzie 4 września 2026 sprawdziliśmy go, uzupełniliśmy o streszczenie i odpowiedzi na pytania, a fragmenty, które się zestarzały, poprawiliśmy.

Na czym to stoi. Tekst opiera się na doświadczeniu zespołu emedia z prowadzonych kampanii oraz na dokumentacji platform, o których jest mowa w artykule: Google Ads, Facebook. Dane techniczne i liczby sprawdziliśmy przy przeglądzie 4 września 2026. Czego nie wiemy, o tym piszemy wprost.

Realizacja: tekst zespołu emedia, przegląd i uzupełnienie 4 września 2026 przez człowieka we współpracy z systemami AI. Redakcję i publikację firmuje autor.

Opublikowano 27.03.2019

Więcej na ten temat: Pozycjonowanie stron Google Ads Facebook Ads E-commerce

★★★★★
4.6/5 (11 głosy)

Rozwiń z nami swój biznes on-line

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Grzegorz Wysocki z emedia omawia projekt przy laptopach w biurze

Zaplanujmy, skąd przyjdą Twoi następni klienci