Uzależnienie od smartfona? Weekendowy test. | emedia

Uzależnienie od smartfona? Weekendowy test.

Grzegorz Wysocki
CEO | Strategiczne doradztwo marketingowe dla 100+ firm
W skrócie
  • Weekendowy test bez smartfona pozwala sprawdzić, które funkcje telefonu są potrzebne, a które tylko pochłaniają czas. Autor eksperymentu wyłączył urządzenie od piątku po pracy do poniedziałku.
  • W pierwszych godzinach pojawiły się objawy odstawienia: ciągłe myślenie o tym, gdzie jest telefon, oraz niepokój związany z brakiem dostępu do newsów i social media.
  • W sobotę autor wykonał prace zaległe nawet o 5 miesięcy, a żona zauważyła, że więcej z nią rozmawiał.
  • Po powrocie do mediów społecznościowych w poniedziałek nie czekało nic nowego ani wartościowego, co potwierdziło, że scrollowanie tablic pochłania czas bez realnej korzyści.
Czego się dowiesz z tego artykułu?

    Jako pracownik agencji interaktywnej, którego życie jest ściśle powiązane z internetem postanowiłem zrobić eksperyment - wyłączyć mój „wypasiony” smartfon  🙂 od piątku po pracy do poniedziałku.


    Co to za pomysł?

    Pomysł urodził się w mojej głowie na skutek zastanowienia nad trzema rzeczami:

    • Wszyscy spoglądamy co chwilę na telefon. Na co patrzymy, czego szukamy? W kolejce w Lidlu widzę, 2 osoby na Facebooka… średnio dwie.
    • Najnowszy system Android umożliwia „limitowania czasu użytkowania aplikacji na życzenie”. Czyżby chcieli ułatwić walkę z uzależnieniem swoich klientów?
    • Twórcy popularnych kanałów YT i właściciele dużych firm IT - nie mają czasu „konsumować” mediów społecznościowych. Konsumować, idealnie dobrane słowo… konsumenci, klienci…

    Po co to?

    Wyłączając telefon chciałem uświadomić sobie, jakie jego funkcje są dla mnie ważne z perspektywy funkcjonowania w realnym świecie oraz które funkcje po prostu zjadają mi czas. Jak przeżyłem?

    W pierwszych godzinach sam zastanawiałem się co czuję. Po zastanowieniu:

    • cały czas myślę, gdzie telefon, czy zgubiłem? (schowałem go do szuflady),
    • czułem „niepokój” - nie mogąc sprawdzić co się dzieje w newsach, social media.

     

    Co stało się dalej…

    W piątkowy wieczór włączyłem telewizor… pierwszy raz od kilku miesięcy popstrykałem po kanałach i zacząłem oglądać film klasyk „Mistrz kierownicy ucieka”. Dotrwałem do pierwszej przerwy reklamowej, którą z zaciekawieniem obejrzałem i zasnąłem. Uświadomiłem sobie, że dawno w tak agresywny sposób nie atakowały mnie żadne reklamy. Po co oni mi wyświetlają reklamę środków medycznych na porost włosów? Co za idiotyzm oglądać te reklamy skoro nawet nie są do mnie dopasowane. Dlaczego to tyle trwa? Jak mogę to przyspieszyć? Starałem sięprzetrwać, ale zasnąłem.

    Nie oglądałem telefonu przed spaniem, nie oglądałem telefonu po przebudzeniu się. Budziki nie dzwoniły…

    W sobotę od rana zastanawiałem się co ja mam robić 🙂 Miałem kompletnie „czystą głowę”. Czułem, że mogę zająć się jakimiś nowymi rzeczami i wchłonę je z ciekawością. W sobotę, którą zwykle się odpoczywa…

    • wykonałem niezliczoną liczbę prac w domu i ogrodzie. (szok, niektóre przedawnione o 5 miesięcy!),
    • żona stwierdziła, że muszę tak robić w każdy weekend bo oprócz powyższego „jakoś więcej ze mną rozmawiałeś”,
    • odkopałem temat kryptowalut, miałem czas wszystko spokojnie przeanalizować, poczytać opinie, zrobić przegląd obecnych debiutów, koparek, programów partnerskich. PS. Jakby ktoś chciał coś zainwestować to jestem do dyspozycji.

    Czego mi brakowało?

    • telefonu, starego dobrego telefonu do dzwonienia
    • messengera, do kontaktu z ludźmi
    • prognozy pogody, aparatu, budzika, nawigacji, karty płatniczej, muzyki

     

    Na czym się zawiodłem?

    Liczyłem na to, że jak w poniedziałek wejdę na media spolecznościowe - będzie tam na mnie czekać milion ciekawych zaległych rzeczy! Co czekało? Nic ciekawego, to co zwykle.

     

    Ciekawostka

    W sobotę wieczorem włączyłem sobie w TV YT wywiad Marcina Osmana z Robertem Grynem (link). Spodziewałem się kolejnego wywiadu, w którym Robert powtarza swoje standardowe tekściki. Nie zawiodłem się! Jednak Marcin przyciskał go o coś nowego. W końcówce Robert powiedział mega fajną rzecz.
    Marcin zapytał: Kiedy możemy spodziewać się ponowienia Twoich aktywności w social media?
    Robert odpowiedział: Nie wiem, raczej na razie nie. To jest praca full time, nie mam czasu na social media. Muszę zająć się swoją firmą.

    Przypadek? Nie sądzę! Dzięki Marcin, że przycisnąłeś Roberta o coś nowego 🙂


    Jakie są wnioski?

    Wnioski są oczywiste, ale musiałem tego doświadczyć na swojej skórze.

    • Social media pożerają czas. Pożerają go rzeczami, które niepotrzebnie siedzą nam w głowie.
    • Eliminując czas spędzony na scrollowaniu tablic - można więcej żyć, zdobywać nową wiedzę. Wtedy znajdzie się na to czas.
    • Wracam do źródeł - telefon służy do komunikacji. Media społecznościowe trzeba „dawkować”, najlepiej określić czas w danym dniu - kiedy do nich zaglądać.

    Co robię z tym dalej?
    Odinstalowałem Facebooka. Mały krok. Postaram się, nie oglądać tablic Facebook w każdej godzinie swojego życia jak nie śpię. Jak zechcę to wejdę, ale w komputerze lub w telefonie logując się w przeglądarce 🙂 Powalczę z tym trochę.

    Jaki to ma związek z moją firmą i reklamą w internecie?

    Może to zabrzmi lekko destrukcyjnie. Sprawdźcie co najczęściej wyświetla Wam się na tablicach. Nie są to na 100% wiadomości od znajomych. Firmy / brandy osobiste - angażują nasz czas, aby po prostu zarobić… i zarabiają. Jednak od zysku - ważniejsze jest nasze życie… 🙂

     

    Pozdrowionka,

    Grzesiek

    Podsumowanie

    Weekendowy test bez smartfona pokazuje, że social media pochłaniają czas, nie dając w zamian realnej wartości. Autor odinstalował Facebooka i planuje korzystać z niego tylko świadomie, przez przeglądarkę.

    Przeczytaj także

    Najczęstsze pytania

    Jak sprawdzić, czy jestem uzależniony od smartfona?

    Można wyłączyć telefon na cały weekend, od piątku po pracy do poniedziałku. Obserwacja własnych reakcji w pierwszych godzinach, takich jak niepokój czy ciągłe szukanie urządzenia, daje odpowiedź.

    Jakie objawy ma osoba uzależniona od telefonu?

    W tekście opisano ciągłe myślenie o tym, gdzie jest telefon, oraz niepokój wynikający z braku dostępu do social media i newsów. Te reakcje pojawiły się już w pierwszych godzinach eksperymentu.

    Ile czasu można zyskać bez social media?

    Autor w jeden sobotni dzień nadrobił prace zaległe o 5 miesięcy i miał czas na rozmowy z żoną oraz analizę nowego tematu. Eliminacja scrollowania tablic uwalnia godziny zwykle tracone na treści bez wartości.

    Co zrobić, żeby mniej korzystać z Facebooka?

    Można odinstalować aplikację i logować się przez przeglądarkę w komputerze lub telefonie. Taki krok utrudnia odruchowe otwieranie serwisu i pozwala świadomie wybrać moment na przeglądanie.

    Czy social media dają coś wartościowego?

    Po weekendzie bez telefonu autor wrócił do mediów społecznościowych i nie znalazł tam nic nowego ani interesującego. Tablice wypełniają głównie treści firm i marek, które angażują uwagę, by zarabiać.


    Jak to powstaje. Tematy, opinie i ostatnie słowo: Grzegorz Wysocki, właściciel emedia. Tekst napisał zespół emedia w 2018 roku. Przy przeglądzie 4 września 2026 sprawdziliśmy go, uzupełniliśmy o streszczenie i odpowiedzi na pytania, a fragmenty, które się zestarzały, poprawiliśmy.

    Na czym to stoi. Tekst opiera się na doświadczeniu zespołu emedia z prowadzonych kampanii oraz na dokumentacji platform, o których jest mowa w artykule: Facebook. Dane techniczne i liczby sprawdziliśmy przy przeglądzie 4 września 2026. Czego nie wiemy, o tym piszemy wprost.

    Realizacja: tekst zespołu emedia, przegląd i uzupełnienie 4 września 2026 przez człowieka we współpracy z systemami AI. Redakcję i publikację firmuje autor.

    Opublikowano 13.08.2018

    Więcej na ten temat: Z życia firmy Facebook Ads

    ★★★★★
    4.9/5 (9 głosy)

    Rozwiń z nami swój biznes on-line

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


    Grzegorz Wysocki z emedia omawia projekt przy laptopach w biurze

    Zaplanujmy, skąd przyjdą Twoi następni klienci