Jak połączyć marketing firmy w jeden system z AI, zamiast pytać czat GPT
- Bariery programistyczne prawie zniknęły: nowe okienko na stronie, kampania albo analityka to dziś kwestia dnia, a nie tygodni.
- Przewagę daje własny system, który łączy dane z wielu źródeł, a nie rozmowa w okienku czata.
- Coraz częściej jedna sztuczna inteligencja odpowiada drugiej, a człowiek zostaje jej operatorem.
- Marketing przechodzi ewolucję, nie rewolucję. Kto jej teraz nie zauważy, zostanie z tyłu.

- Film: marketingowiec 2030 pracuje już dziś
- Co zmieniło się w marketingu w ostatnich miesiącach?
- Co da się zrobić w jeden dzień zamiast w tygodnie?
- Czy taki system jest bezpieczny?
- Dlaczego AI coraz częściej rozmawia z AI?
- Dlaczego czat GPT nie zbuduje strategii?
- Co grzyby mają wspólnego z marketingiem?
- Jak wygląda marketingowiec 2030?
- Jak emedia może w tym pomóc?
- Podsumowanie
- Przeczytaj także
- Najczęstsze pytania
Mamy rok 2026, a marketingowiec, który dobrze korzysta z nowych technologii, może się czuć, jakby pracował już w 2030. Przez lata pracowaliśmy w systemach udostępnianych przez gigantów, czyli Google i Meta. Dziś udział programowania spadł do minimum, a narzędzia trafiły w ręce marketingowców, którzy mogą budować rozwiązania dopasowane do strategii konkretnej firmy.
Nagrałem o tym film i zebrałem tu jego najważniejsze myśli: co się zmieniło, dlaczego rozmowa z czatem to za mało, co mają z tym wspólnego grzyby i od czego zacząć, jeśli kierujesz marketingiem w firmie.
Film: marketingowiec 2030 pracuje już dziś
Dziesięć minut o tym, co w marketingu zmieniło się w ostatnich miesiącach, dlaczego okienko czata to za mało i jak wygląda praca na własnym systemie łączącym dane.
Marketingowiec 2030 pracuje już dziś. Co to zmienia dla Twojej firmy. Kanał Grzegorz Wysocki, 10 minut, napisy po polsku i angielsku.
Co zmieniło się w marketingu w ostatnich miesiącach?
Najważniejsza zmiana jest taka, że nie trzeba już czekać tygodniami na programistów. Nowe technologie zmniejszyły udział programowania do minimum, więc marketingowiec sam może przygotować rozwiązanie dedykowane, indywidualne i dopasowane do strategii firmy. W pewnym sensie marketingowcy na nowo uwolnili swoją kreatywność.
Dla firmy oznacza to marketing bardziej dopasowany i znacznie bardziej elastyczny. Ciekawe jest też to, że koszty mogą skupić się na samym marketingu, a nie na części technologicznej, która do tej pory była naprawdę droga.
Kierujesz marketingiem w firmie?
Na bezpłatnej 15-minutowej konsultacji sprawdzimy, jak Wasz dział marketingu może pracować z AI i które dane warto połączyć jako pierwsze.
Co da się zrobić w jeden dzień zamiast w tygodnie?
Dodanie nowego okienka na stronie, przygotowanie nowej kampanii albo zaawansowana analityka to dziś nie kilkanaście dni, tylko dzień, a czasem kilka godzin. Warunek jest jeden: systemy firmy muszą być ze sobą dobrze połączone. W jednym miejscu możemy spiąć elementy, które zwykle żyją osobno:
- stronę internetową, systemy dodawania treści i obsługę cookies,
- kampanie reklamowe, konta analityczne i zaawansowaną analitykę,
- monitoring konkurencji, czaty do rozmowy z potencjalnymi klientami, a nawet dostępność produktów w sklepie opartą o stany hurtowni.
Taki system na początku wymaga wielu konfiguracji. Później ta konfiguracja zamienia się w automatyzację i pozwala prowadzić firmę w zupełnie nowym świecie.
Czy taki system jest bezpieczny?
To pierwsze pytanie, które słyszymy. Systemy, które dziś przygotowujemy, są dedykowane i odpowiednio zabezpieczone, a do tego są tylko Wasze. Nie wrzucamy danych firmy do wspólnego okienka czata. Łączymy w jednym, zamkniętym środowisku narzędzia, które odpowiadają za Wasz marketing.
Dlaczego AI coraz częściej rozmawia z AI?
Złożyło się na to kilka rzeczy naraz. Po pierwsze, wszyscy zaczęli korzystać z modeli sztucznej inteligencji. Po drugie, my też z nich korzystamy, ale inaczej: przez ostatnie miesiące zbudowaliśmy na własnych serwerach systemy, które łączą dane marketingowe z wielu źródeł i pozwalają szeroko patrzeć na branżę, dla której pracujemy.
Po trzecie, stała się rzecz nieunikniona. Z AI korzystają obie strony: zleceniodawca, często z narzędziem na nieco niższym poziomie, i zleceniobiorca z dużym systemem zasilonym danymi z wielu potwierdzonych źródeł. W efekcie coraz częściej jedna sztuczna inteligencja odpowiada drugiej, a człowiek zostaje jej operatorem.
Wtedy liczy się już tylko to, kto ma lepszą sztuczną inteligencję. W takiej rozmowie wygrywa osoba, która wykupiła najwyższy pakiet. Dlatego nie chcemy, żeby nasza przewaga opierała się na okienku czata, z którego korzystają wszyscy.
Dlaczego czat GPT nie zbuduje strategii?
W nowoczesnym systemie marketingowym sztuczna inteligencja nie służy do odpowiadania po ludzku na pytania. Napędza analizy, łączy dane z różnych źródeł i programistycznie dopełnia szczegółów, których do tej pory nikt nie widział. Z tej perspektywy dyskusja o marketingu z czatem GPT albo Claude jest wręcz bez sensu.
Odpowiedź z ogólnego czata może być powtarzalna dla wielu ludzi na świecie i w dużej mierze przekłamana. Dlatego najpierw łączymy w jedno źródło dane o konkurencji, jej social mediach, ludziach, którzy w niej pracują, działaniach historycznych i najnowszych trendach. Dopiero na takim zbiorze rozmawiamy z systemem o tym, co najlepiej zrobić, żeby osiągnąć cele.
Co grzyby mają wspólnego z marketingiem?
Najlepiej widać to na przyziemnym przykładzie. Do tej pory najlepsze miejsca na grzyby znały osoby, które często chodzą do lasu. Jeśli miały dobry humor, mówiły nam, gdzie pójść. Jeśli nie, zostawało szukanie na ślepo.
Dziś w dość krótkim czasie da się zbudować system, który zbiera dane, analizuje pogodę, warunki atmosferyczne, a nawet wielkość koron drzew i wilgotność ściółki, i wyznacza teren, na którym grzyby z największym prawdopodobieństwem rosną w dużym skupieniu. Taką mapę zrobiłem dla Lasów Janowskich: ponad 11 tysięcy wydzieleń leśnych ocenionych na podstawie danych o lesie, terenie i prognozie pogody.

Z marketingiem jest tak samo. Mając taki system, możemy na różne sposoby analizować wiele źródeł danych i przedstawić strategie i plany lepsze niż te, które wymyślimy sami.
Jak wygląda marketingowiec 2030?
Gdy patrzę na marketingowca roku 2030, widzę prawdziwego człowieka, kobietę albo mężczyznę, wyposażonego w zestaw narzędzi, które pozwalają mu sterować wszystkim w konkretny i elastyczny sposób. Najważniejszy zostaje jego umysł, którego nie da się zastąpić.
Dlatego zespoły marketingowe powinny przejść zmianę natychmiast. Nie sugerujcie się ekspertami, którzy na co dzień hejtują sztuczną inteligencję. To nieunikniona ścieżka: łączenie danych, ich analiza, nowoczesne systemy i budowanie na tym strategii firmy.
Oceniam to jako ewolucję, a nie rewolucję. Do tej pory też korzystaliśmy z naszych systemów, tylko nie na tak zaawansowanym poziomie. Nie wrócimy już jednak do czasów, w których jeden ekspert robi małą rzecz, niespójną z resztą marketingu. Kto tej ewolucji teraz nie zauważy, zostanie z tyłu.
Jak emedia może w tym pomóc?
Z większością klientów znamy się osobiście, więc możemy spotkać się indywidualnie, doradzić, pokazać rozwiązania, które sprawdzą się w Waszej branży, a potem je wspólnie zbudować i prowadzić. Pierwszym krokiem jest panel emedia24, w którym nasi klienci mają już zalążek nowoczesnych funkcji marketingowych, rozwijanych w kolejnych miesiącach razem z nimi.
- Bezpłatna konsultacja: 15 minut o tym, jak Wasz dział marketingu może pracować z AI,
- Monitoring widoczności i rynku: stała obserwacja konkurencji i rynku w jednym miejscu,
- Analiza konkurencji w social media: dane, od których zaczyna się strategia.
Podsumowanie
Marketing roku 2030 jest dostępny już dziś, ale nie w okienku czata. Przewagę daje własny, zabezpieczony system, który łączy stronę, kampanie, analitykę i dane o rynku, a sztuczną inteligencję wykorzystuje do analiz, nie do pogawędek. Rolę człowieka to wzmacnia, nie osłabia: to on wie, czego firma potrzebuje, i decyduje, co z danych wynika.
Przeczytaj także
- AI-native marketing: jak marketerzy pracują 40% szybciej
- Jak pozycjonować firmę w AI, żeby ChatGPT i Gemini polecały ją klientom
- Ranking widoczności agencji w AI: 23 z 25 nie przechodzi audytu agenta
- AI w YouTube Studio: co podpowiada, a czego nie zrobi po polsku
Najczęstsze pytania
Czy do strategii marketingowej wystarczy czat GPT?
Nie. Odpowiedzi z ogólnego czata mogą być takie same dla wielu firm na świecie i w dużej mierze przekłamane. Strategia powinna wynikać z połączonych danych o konkurencji, social mediach, działaniach historycznych i trendach, a dopiero na takim zbiorze warto rozmawiać z modelem o tym, co zrobić.
Co to znaczy, że marketing pracuje jak w 2030 roku?
Że bariery programistyczne prawie zniknęły. Nowe okienko na stronie, kampania albo zaawansowana analityka to kwestia dnia lub kilku godzin, jeśli systemy firmy są ze sobą dobrze połączone, a koszty mogą iść na marketing, a nie na drogą technologię.
Co można połączyć w jeden system marketingowy?
Stronę internetową, kampanie reklamowe, konta analityczne, obsługę cookies, systemy dodawania treści, monitoring konkurencji, czaty do rozmowy z potencjalnymi klientami, a nawet analizę dostępności produktów w sklepie opartą o stany hurtowni.
Czy dedykowany system z AI jest bezpieczny?
Taki system jest przygotowany i zabezpieczony dla jednej firmy i jest tylko jej. Dane nie trafiają do wspólnego okienka czata, tylko do środowiska, w którym łączymy narzędzia odpowiedzialne za marketing tej firmy.
Czy AI zastąpi marketingowca?
Nie. Umysłu człowieka nie da się zastąpić. Marketingowiec 2030 steruje wieloma narzędziami naraz, ale to on decyduje, co z danych wynika i co zrobić, żeby osiągnąć cele firmy.
Jak to powstaje. Treść filmu, tezy i ostatnie słowo: Grzegorz Wysocki, właściciel emedia. Tekst powstał na podstawie transkrypcji filmu, pierwszą wersję przygotował model Claude Opus 5.5 w narzędziu Claude Code. Nic nie idzie na stronę bez przeczytania przez człowieka.
Na czym to stoi. Film Marketingowiec 2030 pracuje już dziś. Co to zmienia dla Twojej firmy na kanale Grzegorz Wysocki, nagrany i opublikowany 2 października 2026. Mapa grzybów: Bank Danych o Lasach 2026, LiDAR z Geoportalu, ERA5 i prognoza Open-Meteo, drogi z OpenStreetMap. Czego nie wiemy, o tym piszemy wprost.
Realizacja: artykuł zrealizowany przez człowieka we współpracy z systemami AI. Redakcję i publikację firmuje autor. Wykorzystane systemy: Anthropic.
Opublikowano 02.10.2026, ostatnia aktualizacja treści 02.10.2026
Więcej na ten temat: YouTube
Rozwiń z nami swój biznes on-line
Zobacz również

Grzegorz Wysocki
CEO emedia
Komentarz autora: Wiele maili, które dostajemy, ewidentnie pisze sztuczna inteligencja, ale niegrzecznie byłoby to przyznać. Czytamy je z pokorą i odpowiadamy własnym umysłem, wspieranym nowoczesnymi narzędziami. Właśnie dlatego nie budujemy przewagi na okienku czata. Zbudowaliśmy system, który łączy dane z wielu źródeł, bo w rozmowie dwóch sztucznych inteligencji wygrywa ta lepiej zasilona.