Własne listy klientów i dlaczego nie zadziałają w Polsce
W Menedżerze reklam jest sekcja grup odbiorców. Można wgrać listę klientów, nadać jej nazwę, poczekać na przetworzenie. Wszystko wygląda normalnie, dopóki nie spróbujesz użyć takiej grupy w kampanii kierowanej na Polskę.
- W Polsce i całym obszarze unijnym listy własnych odbiorców nie działają w kampaniach.
- Plik z danymi klientów można wgrać, ale nie da się na niego skierować kampanii.
- Zamiast remarketingu pracuje się opisem rozmów i intencji.
Dokumentacja mówi to jednym zdaniem: własne grupy odbiorców nie są obsługiwane w kampaniach kierowanych na Europejski Obszar Gospodarczy i Szwajcarię, bo nie ma tam reklam spersonalizowanych.
Jak to działa tam, gdzie działa?

Grupa odbiorców to lista klientów albo osób potencjalnie zainteresowanych, wgrana do systemu w celu kierowania reklam albo wykluczania. Tworzy się ją z pliku lub pustą, a potem uzupełnia.
Dostępne operacje to utworzenie, dodanie, usunięcie, zastąpienie całej listy oraz połączenie od dwóch do sześćdziesięciu czterech istniejących grup w nową. Zmiany są przetwarzane asynchronicznie, więc przyjęcie żądania nie oznacza jeszcze gotowości grupy.
Formaty plików i identyfikatorów
Plik może mieć format CSV albo tekstowy, kodowanie UTF-8 i rozmiar do pięciuset megabajtów. Obsługiwane identyfikatory to adres e-mail, numer telefonu w formacie międzynarodowym, ich odpowiedniki w postaci zahaszowanej oraz reklamowy identyfikator Androida.
Adresy przed zahaszowaniem trzeba przyciąć ze spacji i zamienić na małe litery, ale nie usuwać kropek ani dopisków po plusie. Numer telefonu normalizuje się do formatu międzynarodowego z plusem i numerem kierunkowym. Skrót wysyła się jako ciąg szesnastkowy, nie w kodowaniu Base64.
Można też połączyć różne typy identyfikatorów w jednym pliku, włączając automatyczne rozpoznawanie kolumn. Bez niego jeden plik obsługuje jeden typ identyfikatora.
Chcesz uruchomić reklamy w ChatGPT?
Zaplanujemy kampanię pod realne możliwości tego kanału, bez obiecywania remarketingu, którego tu nie ma.
Progi wielkości i zakresy zamiast liczb
System nie pokaże Ci, ile dokładnie osób z Twojej listy rozpoznał. Zwraca zakresy, na przykład poniżej dwudziestu pięciu tysięcy albo od stu tysięcy do pięciuset tysięcy. Dokładne liczby i wyniki dopasowania pojedynczych osób nie są udostępniane.
Do kierowania reklam i modyfikacji stawek potrzeba co najmniej dwudziestu pięciu tysięcy dopasowanych osób, a dokumentacja zaleca sto tysięcy. Mniejsze grupy nadają się wyłącznie do wykluczania.
Ten próg sam w sobie odcina większość polskich małych i średnich firm, nawet gdyby mechanizm działał na naszym rynku.
Ta sama funkcja, dwa różne światy
- Wgrywasz listę klientów
- Budujesz grupę podobnych odbiorców
- Kierujesz kampanię na własne dane
- Listę wgrasz, ale jej nie użyjesz
- Brak kierowania na własne dane
- Zamiast tego pracujesz intencją rozmowy
Dlaczego w Polsce to nie zadziała?
Powód jest jeden i wynika z przepisów. W Europejskim Obszarze Gospodarczym oraz w Szwajcarii nie ma na razie reklam spersonalizowanych, a grupy odbiorców są mechanizmem personalizacji.
W praktyce oznacza to, że w kampanii kierowanej na Polskę nie zrobisz ani kierowania na własną bazę, ani wykluczenia obecnych klientów z kampanii pozyskaniowych. Zostaje docieranie do nowych osób na podstawie kontekstu rozmowy.
Do tego dochodzi ograniczenie z warunków, obowiązujące wszędzie: dane muszą być własne. Listy kupione, licencjonowane albo pozyskane od brokerów są wykluczone, a OpenAI nie gwarantuje dostępności, wielkości ani skuteczności żadnej grupy i może odrzucić przesłane dane w dowolnym momencie.
Co robić zamiast tego?
Skoro nie ma remarketingu, ciężar przenosi się na dwie rzeczy: podpowiedzi kontekstowe i jakość strony docelowej. To one decydują, przy jakich rozmowach pojawi się reklama i czy kliknięcie zamieni się w kontakt.
Powracających klientów obsługujemy w kanałach, które to potrafią: w Google Ads, Meta Ads i mailingu. ChatGPT Ads traktujemy jako kanał pozyskiwania nowych osób na wczesnym etapie decyzji, nie jako narzędzie domykania sprzedaży u tych, którzy już nas znają.
Jak emedia może w tym pomóc?
Planujemy kampanie pod realne możliwości kanału i mówimy wprost, czego w nim nie ma.
- Budujemy strategię opartą na podpowiedziach kontekstowych zamiast na listach klientów.
- Remarketing prowadzimy tam, gdzie działa: w Google Ads i Meta Ads.
- Sprawdzamy, czy Twoje dane w ogóle nadają się do wykorzystania reklamowego pod kątem zgód i pochodzenia.
- Obsługa kampanii ChatGPT Ads: 850 zł netto miesięcznie.
Podsumowanie
Jeśli ktoś obiecuje Ci remarketing w ChatGPT na polskim rynku, poproś o pokazanie tego w panelu. Grupę odbiorców owszem utworzysz, ale kampania kierowana na Polskę jej nie użyje. Zamiast tego zainwestuj czas w podpowiedzi kontekstowe, bo to one wykonują tu całą pracę.
Przeczytaj także
- Kierowanie geograficzne w ChatGPT Ads
- Warunki reklamowe OpenAI: co podpisuje reklamodawca
- Reklamy w ChatGPT ruszyły w Polsce. Co to znaczy dla sklepu
- Obsługa ChatGPT Ads: nasza oferta prowadzenia kampanii, cennik i zakres prac
Najczęstsze pytania
Czy mogę zrobić remarketing w ChatGPT Ads?
Nie w kampaniach kierowanych na Polskę. Własne grupy odbiorców nie są obsługiwane w Europejskim Obszarze Gospodarczym ani w Szwajcarii, bo nie ma tam reklam spersonalizowanych.
Czy mogę wykluczyć obecnych klientów z kampanii?
Na polskim rynku nie, bo wykluczanie także opiera się na grupach odbiorców, które tu nie działają.
Ile osób musi liczyć lista, żeby dało się jej użyć?
Do kierowania i modyfikacji stawek potrzeba co najmniej dwudziestu pięciu tysięcy dopasowanych osób, a zalecane jest sto tysięcy. Mniejsze grupy służą tylko do wykluczania.
Czy zobaczę, ile osób z mojej listy zostało rozpoznanych?
Nie dokładnie. System podaje zakresy, na przykład poniżej dwudziestu pięciu tysięcy, i nie ujawnia wyników dopasowania pojedynczych osób.
Czy mogę wgrać kupioną bazę adresów?
Nie. Warunki wymagają danych własnych i wykluczają listy kupione, licencjonowane oraz pozyskane od brokerów danych.
Jak to powstaje?
Ten wpis napisał człowiek, a model przygotował pierwszą wersję roboczą. Obie strony są niżej wymienione z nazwy, razem ze źródłami, na których stoją twierdzenia.
- Tematy, opinie i ostatnia decyzja: Grzegorz Wysocki, właściciel emedia, agencji marketingowej z Lublina prowadzącej kampanie płatne i SEO dla klientów.
- Wersja robocza, kod i testy: Claude Opus 5 od Anthropic, w narzędziu Claude Code. Nic nie trafia na stronę bez przeczytania i poprawienia przez człowieka.
- Grafiki: sceny powstają z wykorzystaniem AI na bazie zdjęcia autora, a napisy składamy sami.
Źródła: centrum pomocy OpenAI i dokumentacja dla deweloperów, warunki oraz zasady reklamowe OpenAI, a także ustawienia i zrzuty z naszego własnego konta reklamowego. Liczby pochodzą z dokumentacji producenta albo z realnych kampanii. Jeśli czegoś nie wiemy, piszemy o tym wprost.
Źródła: OpenAI, dokumentacja własnych grup odbiorców dla deweloperów, centrum pomocy ChatGPT Ads oraz warunki dotyczące narzędzi reklamowych, stan na 1 września 2026. Zrzut z konta reklamowego emedia.
Realizacja: artykuł zrealizowany przez człowieka we współpracy z systemami AI. Redakcję i publikację firmuje autor. Wykorzystane systemy: Anthropic oraz OpenAI.
Rozwiń z nami swój biznes on-line
Zobacz również
Skontaktuj się z nami i zacznijmy
budowanie Twojego biznesu!
Skorzystaj z bezpłatnej wyceny lub wyślij nam wiadomość

Grzegorz Wysocki
CEO emedia
Komentarz autora: Sprawdzaliśmy to dwa razy, bo panel nie ostrzega przy tworzeniu grupy. Można ją założyć, wgrać plik i zobaczyć status gotowej, a mimo to kampania na Polskę jej nie użyje. To pułapka dla każdego, kto planuje budżet wokół powracających klientów albo wykluczenia obecnej bazy z kampanii pozyskaniowych. W Polsce po prostu tego narzędzia nie ma.