Raportowanie przez API: podział na produkty i kraje | emedia

Raportowanie przez API: podział na produkty i kraje

Grzegorz Wysocki
CEO | Strategiczne doradztwo marketingowe dla 100+ firm
W skrócie
  • Raporty są dostępne na czterech poziomach, a konwersje mają osobny punkt końcowy.
  • Dane można dzielić według produktu, kraju i urządzenia.
  • Raport pokazuje też pozycje katalogu, które nie mają ani jednego wyświetlenia.
Miniatura wpisu Raportowanie przez API: podział na produkty i kraje. Grzegorz Wysocki, emedia

Panel pokazuje podstawowe liczby: wyświetlenia, kliknięcia, wydatki, współczynnik klikalności i konwersje. Interfejs raportowy idzie znacznie dalej i pozwala zadać pytania, na które panel nie odpowie.

Najciekawsze z nich brzmi: które produkty z mojego katalogu nie zarobiły ani jednego wyświetlenia. Da się to pobrać jednym zapytaniem.

Grzegorz Wysocki, CEO emedia

Grzegorz Wysocki
CEO emedia

Komentarz autora: Ten raport wykorzystujemy u klientów z dużym asortymentem, bo pokazuje rzecz, o której nikt nie myśli przy uruchamianiu kampanii produktowej. Zwykle okazuje się, że sprzedaż robi kilkanaście procent katalogu, a reszta wisi bez wyświetleń, bo ma słabe tytuły albo braki w danych. To materiał na konkretną rekomendację, a nie na kolejny wykres.

Cztery poziomy raportu i osobny punkt dla konwersji

  1. KontoObraz całości, do rozmowy o budżecie.
  2. KampaniaPoziom, na którym zapadają decyzje o przesunięciach.
  3. Zestaw reklamKierowanie i urządzenia, gdy szukasz przyczyny różnic.
  4. Reklama i produktTu widać, które pozycje katalogu nie mają ani jednego wyświetlenia.

Cztery poziomy i osobny punkt dla konwersji

Dane o emisji pobiera się z czterech poziomów: konta, kampanii, grupy reklam i pojedynczej reklamy. Każdy zwraca tę samą strukturę odpowiedzi, różniącą się zakresem.

Konwersje mają osobny punkt raportowy, który zwraca łączną liczbę konwersji oraz rozbicie na konwersje po kliknięciu i po wyświetleniu. Liczba główna jest zawsze równa liczbie po kliknięciu, a te po wyświetleniu są dodatkiem informacyjnym.


Segmenty: produkt, kraj, urządzenie

Do raportu można dołożyć jeden wymiar podziału: produkt, kraj albo urządzenie. To właśnie tutaj interfejs wyprzedza panel.

Przy podziale na produkty dostajesz nie tylko liczby, ale i dane pozycji: identyfikator katalogu i produktu, tytuł, opis, cenę, dostępność, markę oraz adresy strony i obrazu. Wystarczy to do zbudowania raportu, który wskazuje konkretne pozycje do poprawy.

Podział na kraje przydaje się przy kampaniach obejmujących kilka rynków, a na urządzenia przy ocenie, czy kreacje działają tak samo na telefonie i na komputerze.

Chcesz uruchomić reklamy w ChatGPT?

Podłączymy raportowanie do Twoich narzędzi i pokażemy, która część katalogu realnie pracuje.


Produkty bez wyświetleń

To jest funkcja, dla której warto sięgnąć po interfejs zamiast po panel. Do raportu można dołączyć pozycje z zerową liczbą wyświetleń, czyli produkty, które w ogóle się nie pokazały.

Standardowy raport ich nie zawiera, bo pokazuje tylko to, co miało jakąkolwiek emisję. Dopiero po ich dołączeniu widać skalę zjawiska: ile procent katalogu leży bez ruchu i które to konkretnie pozycje.

Wnioski są zwykle praktyczne: brakujące pola w pliku, zbyt ogólne tytuły, produkty odfiltrowane przez zbyt wąskie reguły w grupie reklam albo asortyment z kategorii, która nie kwalifikuje się do reklamy.


Filtry, sortowanie i zakresy czasu

Raport można zawęzić filtrami po identyfikatorach zasobów, wartościach metadanych albo progach liczbowych, na przykład pokazując tylko pozycje z liczbą kliknięć powyżej wybranej wartości. Filtry łączą się warunkiem koniunkcji.

Sortowanie działa po metrykach i wybranych polach opisowych. Wyniki stronicuje się kursorami, a domyślnie zwracanych jest dwadzieścia wierszy, maksymalnie dwa tysiące.

Zakres czasu podaje się na trzy sposoby: znacznikami czasu, zakresem godzinowym albo dziennym, przy czym dla dwóch ostatnich można wskazać strefę czasową. Bez wskazania obowiązuje strefa konta. Dane sięgają maksymalnie pięciu lat wstecz.


Co z tego bierzemy do raportów klienckich?

W raporcie miesięcznym najbardziej przydają się trzy rzeczy: podział na produkty z pozycjami bez wyświetleń, zestawienie kosztu efektu z pozostałymi kanałami oraz rozbicie konwersji na te po kliknięciu i po wyświetleniu, żeby klient wiedział, która liczba jest podstawą rozliczenia.

Reszta, czyli wyświetlenia, kliknięcia i współczynniki, to kontekst. Sam wykres klikalności nikomu nie mówi, co zrobić w kolejnym miesiącu.


Jak emedia może w tym pomóc?

Raportowanie budujemy tak, żeby kończyło się rekomendacją, a nie zrzutem liczb.

  • Podłączamy dane z interfejsu do naszych raportów miesięcznych.
  • Wskazujemy pozycje katalogu bez wyświetleń i podpowiadamy, co poprawić w pliku.
  • Zestawiamy koszt efektu w ChatGPT Ads, Google Ads i Meta Ads obok siebie.
  • Obsługa kampanii ChatGPT Ads: 850 zł netto miesięcznie.

Podsumowanie

Jeśli prowadzisz kampanie produktowe, pobierz raport z podziałem na produkty i dołącz pozycje bez wyświetleń. To jedno zapytanie, które zwykle pokazuje, że większość katalogu w ogóle nie wchodzi do gry, i daje gotową listę rzeczy do poprawienia w pliku.


Przeczytaj także


Najczęstsze pytania

Jakie dane zwraca interfejs raportowy?

Wyświetlenia, kliknięcia, wydatki, współczynnik klikalności, średni koszt kliknięcia i koszt tysiąca wyświetleń, a osobnym punktem konwersje z podziałem na te po kliknięciu i po wyświetleniu.

Czy mogę zobaczyć wyniki pojedynczych produktów?

Tak, przez dołączenie podziału na produkty. Raport zwraca wtedy także dane pozycji: tytuł, cenę, dostępność, markę oraz adresy strony i obrazu.

Jak sprawdzić, które produkty nie miały żadnych wyświetleń?

Dołączając do raportu rozszerzenie o pozycje z zerową liczbą wyświetleń. Standardowy raport pokazuje tylko produkty, które miały jakąkolwiek emisję.

Jak daleko wstecz sięgają dane?

Maksymalnie pięć lat. Zakres można podać znacznikami czasu albo zakresem godzinowym lub dziennym, ze wskazaniem strefy czasowej.

Ile wierszy zwraca jedno zapytanie?

Domyślnie dwadzieścia, maksymalnie dwa tysiące. Kolejne strony pobiera się kursorami zwracanymi w odpowiedzi.



Jak to powstaje. Tematy, opinie i ostatnie słowo: Grzegorz Wysocki, właściciel emedia. Pierwsza wersja robocza, kod i testy: model Claude Opus 5 w narzędziu Claude Code. Nic nie idzie na stronę bez przeczytania i poprawienia przez człowieka. Grafiki składamy sami, sceny powstają z pomocą AI na bazie zdjęcia autora.

Na czym to stoi. OpenAI, dokumentacja raportowania w interfejsie reklamowym dla deweloperów, stan na 1 września 2026. Zrzut z konta reklamowego emedia. Liczby pochodzą z dokumentacji producenta albo z naszych kampanii. Czego nie wiemy, o tym piszemy wprost.

Realizacja: artykuł zrealizowany przez człowieka we współpracy z systemami AI. Redakcję i publikację firmuje autor. Wykorzystane systemy: Anthropic oraz OpenAI.

Opublikowano 01.09.2026

Więcej na ten temat: Widoczność w AI ChatGPT Ads

★★★★★
0/5 (0 głosy)

Rozwiń z nami swój biznes on-line

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Grzegorz Wysocki z emedia omawia projekt przy laptopach w biurze

Zaplanujmy, skąd przyjdą Twoi następni klienci