Landing pod Google Ads: koszt kliknięcia w dół o 66%
CASE STUDY

Kliknięcie za 6 zł zamiast 18 zł: strona docelowa pod kampanie Google Ads dla ośrodka terapii

Nasz klient prowadzi kampanie Google Ads na jednym z najdroższych rynków w polskim internecie: leczenie uzależnień w Warszawie. W sierpniu 2026 zbudowaliśmy dla niego komplet nowych stron docelowych i uruchomiliśmy je obok dotychczasowej witryny. Przez trzy tygodnie obie pracowały równolegle, na tych samych zapytaniach, przy zbliżonym budżecie. Na dziesięciu identycznych słowach kluczowych wejście na nowy landing kosztowało 6,09 zł, a na dotychczasową stronę 16,49 zł. Cała budowa zajęła trzy dni.

Czego się dowiesz z tego case study?

    Klient i sytuacja wyjściowa

    Klient prowadzi prywatny ośrodek leczenia uzależnień i zdrowia psychicznego z dwiema placówkami w aglomeracji warszawskiej. Kampanie w wyszukiwarce prowadzi od lat, bo w tej branży telefon od rodziny pacjenta jest jedynym realnym kanałem pozyskania. Kliknięcie na frazie ośrodek leczenia uzależnień potrafi kosztować 20 zł, a decyzja o przyjęciu zapada w ciągu jednej rozmowy.

    Latem 2026 koszt pozyskania kontaktu zaczął rosnąć. W marcu jeden kontakt kosztował 69 zł, w lipcu już 156 zł, a w pierwszej połowie sierpnia przekroczył 260 zł. Ruch z reklam spadał: z 2 400 wejść w marcu do 553 w sierpniu, przy tym samym budżecie miesięcznym. Reklamy trafiały na podstrony serwisu, które powstały do czytania, nie do dzwonienia.

    Co postanowiliśmy sprawdzić

    Zamiast przebudowywać witrynę klienta, zbudowaliśmy osobny komplet stron docelowych pod kampanie i uruchomiliśmy go równolegle. Taki układ daje czystą odpowiedź: ten sam ośrodek, te same zapytania, ten sam tydzień, dwie różne strony po kliknięciu w reklamę. Różnicę widać wtedy w liczbach, a nie w opiniach.

    Harmonogram wdrożenia: pięć stron docelowych, domena i analityka, start kampanii w trzy dni

    Trzy dni od pustego katalogu do reklam na żywo

    Dzień pierwszy: pięć stron docelowych

    Powstało pięć osobnych stron, każda pod inny powód szukania pomocy: alkohol, narkotyki, zdrowie psychiczne, hazard i wsparcie dla rodziny. Każda ma własny nagłówek, własne zdjęcia i własną listę tego, co ośrodek robi w tym konkretnym przypadku. Treści napisaliśmy sami, zdjęcia i dane zespołu wzięliśmy z materiałów klienta. Ośrodek nie dostarczał tekstów ani briefu.

    Strony zaprojektowaliśmy pod jedno zachowanie: telefon. Numer stoi w nagłówku, jedzie z użytkownikiem przy przewijaniu i wraca jako pasek na dole ekranu. Czcionki są większe niż w typowym landingu, bo dzwonią zwykle rodzice i małżonkowie po czterdziestce, w stresie, często z telefonu.

    Dzień drugi: domena, hosting i pomiar

    Strony trafiły na własny adres i na nasz hosting, z osobną usługą analityczną GA4 założoną specjalnie dla tego projektu. Do tego zgody na pliki cookie, przesyłanie konwersji po stronie serwera do Google Ads i Meta oraz komplet zasobów reklamowych: rozszerzenie połączeń, linki do podstron i objaśnienia. Cztery kampanie w koncie klienta przebudowaliśmy tak, żeby każda grupa reklam prowadziła na swoją stronę tematyczną.

    Dzień trzeci: start

    14 sierpnia reklamy ruszyły. Pierwsze 41 wejść przyszło tego samego dnia. Pomiar domknęliśmy 17 sierpnia, kiedy doszła konwersja formularza i poprawka reguł bezpieczeństwa blokujących wysyłkę danych do GA4.

    Wyniki po trzech tygodniach

    Okres porównania: od 14 sierpnia do 3 września 2026, czyli 21 dni pracy obu stron obok siebie. Jako kontakt liczymy kliknięcie w numer telefonu i wysłany formularz, po obu stronach tak samo.

    Zestawienie wyników: dotychczasowa strona i nowy landing w tym samym okresie

    Przy budżecie większym o jedną piątą nowy landing przyniósł 669 wejść zamiast 186, czyli trzy i pół raza więcej. Kontaktów było 31 zamiast 18, a koszt jednego spadł ze 186 zł do 130 zł. Najwięcej mówi jednak koszt wejścia: 6,04 zł wobec 18,05 zł.

    Te same słowa, trzykrotna różnica w cenie

    Porównanie średnich zawsze można podważyć, bo kampanie mogą licytować inne frazy. Dlatego wyciągnęliśmy z Google Ads dziesięć zapytań, na które w tym samym okresie licytowały obie strony. Na tych dziesięciu słowach dotychczasowa strona płaciła średnio 16,49 zł za wejście i zebrała 140 wejść. Nowy landing płacił 6,09 zł i zebrał 231 wejść.

    Koszt kliknięcia na tych samych zapytaniach: dotychczasowa strona i nowy landing

    Najostrzej widać to na najdroższej frazie w tej branży. Zwrot ośrodek leczenia uzależnień kosztował dotychczasową stronę 19,30 zł za wejście i przyniósł jej 63 wejścia. To samo zapytanie na nowym landingu kosztowało 5,20 zł i przyniósł 106 wejść. Za mniejsze pieniądze o dwie trzecie więcej osób weszło na stronę.

    Co klient musiał zrobić

    Nic poza jedną decyzją. Nie pisał tekstów, nie zamawiał zdjęć, nie konfigurował analityki, nie zakładał konta reklamowego dla nowego adresu. Po naszej stronie było wszystko: treści pięciu stron, hosting, domena, certyfikat, zgody na pliki cookie, GA4, przesyłanie konwersji do Google Ads i Meta, przebudowa kampanii, monitoring statusu reklam.

    • Pięć stron docelowych z treścią napisaną pod konkretny powód kontaktu
    • Osobna usługa GA4 i pomiar konwersji po stronie serwera
    • Zgody na pliki cookie zgodne z wymogami Google
    • Cztery przebudowane kampanie z osobną stroną docelową dla każdej grupy reklam
    • Codzienny nadzór nad statusem reklam w branży objętej ograniczeniami Google

    Wnioski

    Strona docelowa jest częścią kampanii, nie jej tłem. Ten sam ośrodek, te same zapytania i ten sam tydzień dały trzykrotnie różny koszt wejścia w zależności od tego, gdzie prowadziła reklama. W branży, w której kliknięcie kosztuje kilkanaście złotych, to różnica między budżetem, który się zwraca, a budżetem, który się kończy.

    Drugi wniosek dotyczy czasu. Komplet stron, hosting, pomiar i przebudowa kampanii zajęły trzy dni. Jeszcze kilka lat temu sam etap uzgadniania treści trwałby dłużej niż całe to wdrożenie. Dzisiaj klient nie czeka na agencję, tylko na dane z pierwszego tygodnia kampanii.

    Jeśli Państwa kampanie przestały się spinać, a reklamy prowadzą na podstrony serwisu firmowego, warto zrobić dokładnie to samo porównanie na własnym koncie. Proszę do nas napisać, przygotujemy zestawienie kosztu wejścia dla Państwa najdroższych fraz.

    Skontaktuj się z nami i zacznijmy
    budowanie Twojego biznesu!

    Skorzystaj z bezpłatnej wyceny lub wyślij nam wiadomość